Szkoła mnie już dobija, wykańcza psychicznie i fizycznie. Nawet jeśli staram się dać z siebie jak najwięcej, to moje wyniki i tak są niesatysfakcjonujące, wręcz dołujące. Mnie porażki nie motywują, raczej to zwycięstwa mobilizują do starania się o coraz to lepsze wyniki. To dopiero październik..
Do tego dochodzi uczucie tej cholernej pustki. Czasem nie mam co z sobą począć. Melancholia nie ustępuje, po prostu czasem zjem za dużo czekolady i wydaje mi się, że świat jest piękny.
Uroki jesieni.
Uroki jesieni.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz