piątek, 20 września 2013

Wstępnie.

 


    Tak więc, zaczynam. 
Mam to do siebie, że nie lubię takich przedstawień, ale zrobię wyjątek. Obdarzono mnie imieniem Kamila, choć Inni wołają na mnie Maria (?!). Ci Inni to moi przyjaciele. O taaak, wspaniałych, nietuzinkowych mam przyjaciół, niezaprzeczalnie. To takie piękne.
   Obecnie prawie sięgam ku dorosłości. Nie spieszy mi się, ale cóż ja mogę. Na moje, siedemnaście lat to jest tak akurat. Lubię.. a raczej lubiłam to uczucie tego rebelianctwa, tego, że nie wszystko jest jeszcze dla mnie dostępne i muszę podstępem po to sięgać. Cóż, ile się może zmienić w ciągu roku..
   Bloga w końcu zdecydowałam się założyć po to, by móc zapisywać w nim swoje myśli, ostatnie rozterki, refleksje życiowe. Czyli pospolicie. Oczywiście, zawsze jest jakaś iskierka nadziei, że jakaś duszyczka zaciekawi się moimi notkami (bo tak to w skrócie mogę nazwać). I bym zapomniała; zdjęcia, które publikuję są moją własnością.
   Cześć. 




- słowa, które trafiły mnie w serce lepiej, niż niejedna strzała amora.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz